Sprawozdanie
Dodane przez Marek-ZZPRC dnia 18.06.2024 09:24:39

 

Sprawozdanie zarządu ZZPRC za okres
od 23 czerwca 2023r

do 13 czerwca 2024r

 


Treść rozszerzona

Sprawozdanie zarządu ZZPRC za okres od 23 czerwca 2023 r. do 13 czerwca 2024 r.


Okres sprawozdawczy rozpoczęła informacja Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej, o wszczęciu śledztwa w sprawie wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach przedsiębiorstwu Zakłady Azotowe „Puławy”, poprzez odstawienie instalacji do produkcji kaprolaktamu i melaminy.

Zawiadomienie w tej sprawie złożył adwokat Rafał Bochniarz, działając w imieniu Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Zakładów Azotowych „Puławy” oraz Krystyny Murat i Mieczysława Wiejaka. Jako sprawców wskazaliśmy członków zarządu Zakładów Azotowych „Puławy” oraz Grupy Azoty w Tarnowie. Działalność przestępcza tych pierwszych miała polegać na przekazaniu zarządzania spółką do Tarnowa, a drugich - na niszczeniu puławskich „Azotów”.

 

Pełny obraz patologii, w sprawie której powiadomiliśmy prokuraturę, uzyskaliśmy jednak dopiero na koniec okresu sprawozdawczego, kiedy to stacja telewizyjna TVN wyemitowała program pod tytułem „Mafia tarnowska”, w którym ujawnieni zostali inspiratorzy polityki Grupy Azoty. Według autorów programu zaniżanie wynagrodzeń pracowników realizowane jest w celu zepchnięcia ich w obszar nędzy i zmuszenia w ten sposób do sprzedaży posiadanych nieruchomości bandytom.

 

Pomiędzy tymi zdarzeniami, na początku lipca ub. roku, po wielu naszych interwencjach i wbrew publikowanym stanowiskom zarządu tarnowskiej Grupy, rząd ustalił przymusowego zarządcę akcjami rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Kantora w Grupie Azoty.

 

18 lipca reprezentacja naszej organizacji w składzie: Piotr Kałdonek, Artur Dudkowski, Marcin Kozdrój, Szczepan Górecki, Marek Goldsztejn i Sławomir Wręga spotkała się z kolegami z Anwilu. Rozmowy dotyczyły ich funkcjonowania w ORLEN-owskiej rzeczywistości. Dyskusja na temat pożytków z opuszczenia Grupy Azoty wzbudzała duże emocje również wśród naszych działaczy. Pod koniec sierpnia uzyskaliśmy informację o blokowaniu wyjścia puławskich „Azotów” z Grupy Azoty przez zarząd naszej spółki – tłustym kotom dobrze było współpracować z tarnowską mafią.

 

Na 12 września zwołaliśmy pikietę pracowników pod budynkiem dyrekcji naczelnej. Podczas tego zgromadzenia podstawiliśmy taczkę dla prezesa Marcina Kowalczyka, jako symbol dezaprobaty dla braku jakiejkolwiek troski o przedsiębiorstwo. Na nic dobrego nie mogliśmy również liczyć ze strony rzeczywistego decydenta, czyli zarządu tarnowskiego kanibala. Wyrwać się to jedyna nasza nadzieja – tak myśleliśmy wtedy, tak myślimy teraz i nie wygląda, żeby się zmieniło.

 

Jak bandyterka, to i złodziejstwo. Taczkę sprzed dyrekcji ukradziono. Pracownik WG, który na zlecenie złodzieja odciął i schował taczkę przeznaczoną dla prezesa Kowalczyka, został w krótkim czasie awansowany. Zrealizowano to poprzez przeniesienie go na instalacje produkcyjne Azotu II, podczas gdy w tym samym czasie sterowniczowie i aparatowi z instalacji produkcyjnych przenoszeni są do zadań takich, jak zbieranie śmieci, koszenie trawy, obsługa portierni, itp.

 

Odstawienie instalacji produkcyjnych, zaniżanie wynagrodzeń pracowników, promocja przestępców, złodziei i alkoholików, nepotyzm i kolesiostwo, blokowanie procesów naprawczych i bezwstydna pazerność to tylko niektóre zarzutu stawiane zarządzającym Zakładami Azotowymi „Puławy”. Być może najbardziej oczywiste. Część naszego środowiska domagała się w stosunku do tych osób podjęcia kroków radykalnych – zapakowania tłustych kotów do worków i wywiezienia ich na taczkach. Uznaliśmy, że nie moĹźemy tego zrobić bez szerokich konsultacji. Na początek poprosiliśmy, na związkowym forum, o odniesienie się do pytania: „Wywozimy wszystkich, czy tylko niektórych?”. To wymusiło refleksję i ostudziło nieco nastroje.

 

W grudniu wypłaciliśmy członkom związku świadczenie mikołajkowe w kwocie 100 zł.


24 stycznia 2024 r. w Żyrzynie rolnicy protestowali przeciwko niszczeniu w Unii Europejskiej najbardziej ekologicznej, opartej na energii słonecznej produkcji. Zakłady Azotowe „Puławy” wspomagając tę produkcję, dlatego rolników wsparli działacze ZZPRC. Nie wolno godzić się na niszczenie ,,zielonych płuc" Europy, szczególnie pod hasłem Zielonego Ładu. Protest odbywał się we wszystkich krajach Unii.

 

Warto dodać, że w Puławach powstaje inna, duża, proekologiczna inwestycja, czyli blok węglowy 100 MW. Zaprojektowany na miarę potrzeb, zasilany paliwem wydobywanym niedaleko od naszego zakładu. Jest ona jednak solą w oku niszczycieli Zakładów Azotowych „Puławy”. Nie mogą też oni znieść jego roli potwierdzającej zasadność utrzymania produkcji puławskiego kaprolaktamu - niemal połowa mocy cieplnej nowego bloku BW 100 to para dla Kapro. Jak więc mają siepacze zrobić miejsce dla tarnowskiej, droższej produkcji?

 

Jest w naszej firmie grupa pracowników szczególnie źle traktowana, prawie tak źle jak pracownicy pakowni. Chodzi oczywiście o pracowników Wewnętrznej Służby Ochrony: zimno, mokro, zawsze pod okiem kamery, do każdej roboty i zawsze coś nie tak – albo kierowca ma pretensje, albo komendant. Każdy z nich ma teoretyczną szansę przeniesienia się do innej pracy. Nie obowiązują tu jednak żadne procedury, nie ma kolejki, ani tym bardziej określenia, ile lat „czyśćca” trzeba zaliczyć, żeby pójść dalej. Niektórzy o bilet do nieba zabiegają od kilkunastu lat, wielokrotnie już prawie go mieli… Inni zdaje się bez większego wysiłku go otrzymują, niemal od ręki. Proceder ten jest wyjątkowo moralnie naganny, ale jednocześnie skuteczny, bo wartownicy nadal pracują za stawki niższe od minimalnej krajowej… Jak zwykł mawiać jeden z decydentów w tym obszarze: ,,Dla dobra firmy”.

 

1 marca 2024 r. stanowisko Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego Województwa Lubelskiego potwierdziło konieczność wyjścia Zakładów Azotowych „Puławy” z tarnowskiej Grupy.

 

Na pożegnalnym spotkaniu z tłustymi kotami zaprezentowaliśmy ramowy projekt dokonań Zjednoczonej Prawicy w Zakładach Azotowych „Puławy”. Do projektu obecni nie zgłosili uwag.

Co pozostało zatem po 8 latach rządów Zjednoczonej Prawicy?

 1. Krajobraz

2. Płace

3. Obyczaje

 

15 kwietnia br. ze związkowcami z Zakładów Azotowych "Puławy" spotkali się: Adam Leszkiewicz, prezes Grupy Azoty Tarnów oraz Hubert Kamola, pełniący obowiązki prezesa Zakładów Azotowych „Puławy”. Na wstępie prezes Leszkiewicz poinformował o rozpoczęciu dialogu społecznego - jako związki zawodowe mamy być informowani o wszystkich, istotnych sprawach, a firma ma być propracownicza i prospołeczna. Dobry biznes jest konieczny, ale bez inwestycji w kapitał ludzki nie da się go prowadzić. Prezes zadeklarował, że chce zarządzać lepiej niż poprzednio.

 

Obecnie  zadłużenie grupy kapitałowej sięga ok. 10 mld zł., a jej wartość spadła z 10 do 2,5 mld zł. Jest też problem ze strategią i inwestycjami, ponieważ do tej pory priorytetem były polickie polimery. Przygotowywany jest obecnie plan naprawczy dla banków, ponieważ poprzednicy niczego w tym obszarze nie zrobili. Banki są zainteresowane, jak Grupa Azoty będzie wyglądała w przyszłości. Zapewnił, że ludzie, którzy dzisiaj zarządzają, nie będą oszukiwać. Poprosił o otwartość na konstruktywną rozmowę, pomoc i współpracę.

 

Związkowcy przekazali prezesowi Adamowi Leszkiewiczowi egzemplarz Umowy Społecznej, podpisanej w 2014 roku przez związki zawodowe z Puław, z zarządami Tarnowa i Puław.

Prezes Leszkiewicz przyznał, że w przeszłości umowa ta była wielokrotnie łamana. Związkowcy zadeklarowali otwartość, pomoc i współpracę pod warunkiem uczciwych zasad i dopuszczenia, w razie niepowodzenia, możliwości rozstania się.

 

Z kolei p.o. prezesa Hubert Kamola poinformował o swojej kilkutygodniowej, intensywnej pracy nad sprzedażą i przygotowaniem kampanii remontowej. Powiedział, że obecnie MUSIMY PRODUKOWAĆ I SPRZEDAWAĆ, BEZ TEGO RESZTA NIE MA PRAWA BYTU. Prezes Leszkiewicz z kolei zapowiedział, że kolejne takie spotkanie odbędzie się do końca maja.

Dzisiaj wiemy, że pomimo zapowiedzi, nie odbyło się ono.

 

Bez członkostwa w związku zawodowym nie ma ochrony indywidualnych praw pracowniczych, o których mowa w artykule 30 ust. 1 i 2 ustawy o związkach zawodowych. Musimy pamiętać, by w dzisiejszych, burzliwych czasach o to zadbać. Przede wszystkim bezwzględnie należy sprawdzać, czy mamy potrącane składki związkowe. Okazuje się, że samo wypełnienie Deklaracji Członkowskiej nie załatwia sprawy – w trakcie możemy zostać wypisani ze związku. Bez swojej woli i wiedzy, a także bez woli organizacji związkowej! Wykryliśmy następujący proceder - pracownik Sekcji Obliczania Zarobków usuwa z bazy elektronicznej członków organizacji związkowych, zgłoszonych do potrącania składek. Czyni to na podstawie, wydrukowanych przez nieznanych sprawców, tzw. deklaracji wystąpienia ze związku, gdzie długopisem wpisane jest imię, nazwisko i nr ewidencyjny pracownika. W miejscu podpisu znajduje się zwykle nieczytelny bazgroł. Takie wypisanie jest oczywiście czynnością bezprawną, może jednak powodować podważanie przynależności i ochrony.

 

13 maja odbyło się pierwsze spotkanie zespołu ds. negocjacji wskaźnika wzrostu wynagrodzeń na 2024 rok. Naprzeciwko strony związkowej usiadła nieliczna, bo trzyosobowa i wyjątkowo niska rangą reprezentacja zarządu. Nie było nikogo ze składu zarządu, dyrektorów, ani szefów biur.

Główny Specjalista ds. Operacji Finansowych Dariusz Gębala przekazał informacje, dotyczące finansowej kondycji zakładu pracy: spadek przychodów o 53%, strata 600 mln zł. i innych skutków nieudolnego zarządzania. Z kolei kierownik Działu Wynagradzania Agnieszka Górniak przekazała informacje na temat wynagrodzeń pracowników. Ze względu na niezgodność z metodologią GUS, zapisaną w art. 2 ZUZP, odmówiliśmy jej przyjęcia. Pani kierownik przekazała propozycję zarządu na bieżący rok – wskaźnik wynikowy. Zażądaliśmy przygotowania i przekazania nam informacji o wynagrodzeniach, zgodnie z obowiązującą metodologią, uzupełnionych o informacje na temat:

  • wynagrodzeń członków rady nadzorczej i zarządu w Puławach i Tarnowie, w szczególności czy wzrosły od nowego roku,
  • opłat za logo,
  • kosztów zarządu w Tarnowie;
  • ilości pracowników ze stawkami zasadniczymi poniżej minimalnej krajowej,
  • szacowanej liczby pracowników żyjących w nędzy,
  • wielkości podstawy do nagrody jubileuszowej w bieżącym roku, w kontekście utrzymywania, że średnia zakładowa za 2023 to 8695 zł.,
  • ile mamy samochodów służbowych,
  • ile mieszkań wynajmujemy,
  • czy wypłacane są nagrody za realizację celów wyznaczanych przez Tarnów,
  • czy są pracownicy z podwójnymi umowami?

 

Po otrzymaniu powyższych informacji i ich analizie będziemy gotowi do dalszych negocjacji.


W ostatnim czasie Rada Nadzorcza Zakładów Azotowych „Puławy” zakończyła procedurę wyłonienia i powołania zarządu spółki. Wszystkie cztery osoby wybrane przez Radę to Puławianie.

Ostatni taki skład, wywodzący się w całości z Puław, mieliśmy w zarządzie 22 lata temu i były to postacie nietuzinkowe – wystarczy wspomnieć Mirosława Malinowskiego, Krystynę Murat czy Adama Gębala. Byliśmy wówczas dumni z pracy w ZAP. Obecny przewodniczący Rady Nadzorczej Cezary Możeński pokazał lwi pazur. Dostrzegamy, doceniamy i gratulujemy.

 

Z organizacjami związkowymi spotkał się zespół powołany przez zarząd. Na początku długo i zawile tłumaczyli nam, dlaczego podstawa do nagród jubileuszowych, wynosząca w tym roku 7580,44 zł., jest o 12,8% niższa od średniej z Meldunku o Działalności Gospodarczej, zamiast być niższą o 13,71%. Na pozostałe pytania, przekazane na poprzednim spotkaniu, odmówiono nam odpowiedzi, powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa. Odczytano nam opinię prawną, przygotowaną przez zewnętrznego prawnika (tak jakbyśmy nie mieli wewnętrznych), że tajemnicą jest:

 

  • informacja o wynagrodzeniach członków rady nadzorczej i zarządu w Puławach i Tarnowie, w szczególności czy wzrosły od nowego roku,

  • opłaty za logo,

  • koszt zarządu w Tarnowie,

  • liczba pracowników ze stawkami poniżej minimalnej krajowej,

  • szacowana liczba pracowników żyjących w nędzy,

  • ile mamy samochodów służbowych,

  • ile mieszkań wynajmujemy,

  • czy wypłacane są nagrody za realizację celów wyznaczanych przez Tarnów,

  • czy są pracownicy z podwójnymi umowami.

 

Następnie zaproponowano nam porozumienie oddające wyznaczenie wskaźnika wzrostu wynagrodzeń zarządowi firmy.
 
Przedstawiciele organizacji związkowych poprosili o partnerskie podejście do współpracy. Przede wszystkim dzielenie się informacjami, zaniechanie prób ogrywania przedstawicieli załogi, powstrzymanie ciągot do dominacji i władzy. W sprawie wskaźnika poprosiliśmy o szczegółowe informacje, dotyczące propozycji pracodawcy.

Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego Zakładów Azotowych "Puławy" zrzesza obecnie 1155 członków, w tym 928 pracowników i 227 emerytów. Skarbnik zestawia te dane w oparciu o bieżąco opłacone składki. A jak wiadomo wszędzie są zalegające (nie tylko w naszej organizacji związkowej), więc zapewne jest nas nieco więcej.