14,578,878 unikalnych wizyt
Zobacz temat
 Drukuj temat
Z pamiętnika posła ...
Poniedziałek

Znów do roboty... Zaledwie zakończyła się poprzednia sesja parlamentu, pamiętam, śpiewaliśmy kolędy i dawaliśmy sobie podarunki pod choinkę, a tu znów juz trzeba do roboty.
Dzieciaki się śmieją, bo akurat zaczynają się im wakacje a ja musze kisić się w ławce. No ale nic, trzeba przecierpieć te dwa albo i trzy tygodnie. Chyba wystąpię o dodatek za prace w nadgodzinach. Kto to widział tyle tyrać.

Wtorek

Jak gorąco! Odparzyłem sobie pośladki o lawę. Wkurzyło mnie to i rzuciłem pomysł strajku. Oflagowaliśmy się, założyliśmy Poselski Komitet Strajkowy i ogłosiliśmy listę 22 postulatów, bez spełnienia których nie przerwiemy strajku. W razie niespełnienia postulatów zagroziliśmy głodówką rotacyjna, tzn. głodować będą po kolei wszyscy posłowie w godzinach 8-8.15 rano i 02-02.30 w nocy, oraz wszyscy w
przerwach miedzy posiłkami. Ci z klubu seniorów glosowali "za", bo w starszym wieku dobrzjest się czasem przegłodzić, ale pod warunkiem żeby głodówkę nazwać postem, bo poszczenie jest jak najbardziej zgodne z wartościami chrześcijańskimi.

Środa

Zachorował kolega z naszego klubu. Mówiłem mu, ze langusty z kawiorem nie popija się litrem koniaku!
Wysłaliśmy mu życzenia do szpitala: "Drogi kolego, życzym szybkiego powrotu do zdrowia. 34 za, 5 przeciw, 2 się wstrzymało".

Czwartek

Wczoraj na balandze doszliśmy do wniosku, ze właściwie zapomnieliśmy o jeszcze jednym postulacie: żadamy podwyżki diet do przeciętnej płacy kongresmana i wypłaty jej w dolarach.
Fuck! Okazało się, ze kongresman zarabia mniej niż my. Wycofaliśmy postulat i nagłośniliśmy to jako wyraz naszej troski o społeczeństwo i jako przykład skromnych wymagań materialnych parlamentu.

Piątek

Kupili mi Mercedesa 500. Moi wyborcy przestana się wstydzić, ze jeżdżę jakimś marnym BMW.

Sobota

Obudziłem się zlany potem, ale po chwili okazało się, ze to tylko sen. Nadal mam przy sobie - jak każdy mężczyzna - narzędzie gwałtu. !Ufff.
Ale ulga !

Niedziela

Pod oknami wrzeszczeli rolnicy albo nauczyciele. Jeden motłoch, ch.. z nim.
Przeszkadzają w mszy i nie usłyszałem kto załapie się na kolejna wycieczkę do Rzymu z prezydentem. Wedle listy z naszej partii powinien jechać teraz szwagier ciotki mojego szofera, ale jak znam życie to pojedzie znów stryjenka wuja tego elektryka od maszynki do glosowania. Facet powiedział, ze albo ją wyślemy albo przestanie dodawać nam głosów.

Poniedziałek

Po paru piwkach jechałem sobie środkiem chodnika (przecież nie pojadę ulica, bo o wypadek nietrudno) i jakiś palant potrącił mego Merca. Rodzinę ofiary obciążono kosztami naprawy Merca.

Wtorek

Spotkanie z wyborcami. Obiecałem emerytom po 2800 zł renty. Bili brawo.
Potem nazwałem prezydenta republiki Kokosowej agentem obcego wywiadu. Bili brawo. Potem rzuciłem hasło "precz z ptasią grypą". Bili brawo. Potem powiedziałem emerytom, ze solidaryzuje się z nimi, bo tez zarabiam zaledwie około 20 tys.. Bili - ale mnie. Okazało się, ze oni wprawdzie zarabiają 20 tys. lecz rocznie. Musze uważniej czytać notatki jakie mi robią w biurze.

Środa

Zgłosiłem votum nieufności w stosunku do rządu. Na szczęście koledzy powiedzieli mi, ze piec dni temu obaliliśmy tamten rząd i teraz jestem wicepremierem. Nawet nie wiedziałem. Powiedziałem, ze się pomyliłem. I tak wszyscy spali.

Czwartek

Dzisiaj głosowaliśmy nad jakąś ustawa czy podatkiem; nie pamiętam. Czytałem sobie "NIE" i nagle widzę, że kamerzysta usiłuje sfilmować jak ktoś obok mnie glosuje na dwie ręce i jedna nogę. A to sukinsyn ten kamerzysta. Usiłuje manipulować opinia publiczna, drań jeden. Wezwałem i opieprzyłem. Jej, jak ja to lubię! Ciekawe z jakiego dziennika go przysłali, ale nie ważne ! więcej się tu nie pokaże, powiadomiłem ochronę.

Piątek

Prezydent zrobił aluzje, ze juz dawno nie całowaliśmy go w dupę. Powiedział - bezczelny - ze jakby co, to rozwali ten cały
parlament bez wahania, bo z nami jołopami nie może rządzić. Cham ze słomą w butach. Nie pomyślał, ze musiałby wtedy wrócić do filmu. ( nisko budżetowego zresztą )

Sobota

Zawiązaliśmy koalicje. Ja i ta blondyna z SLD... czy może z PSL? Cholera ja wie. Szybko uzgodniliśmy wspólny punkt widzenia i znaleźliśmy płaszczyznę porozumienia. Ruchy frykcyjne... pfu, frakcyjne, odchodziły aż dudniło. Ona trochę narzekała, ze obtarła sobie kolana i łokcie, ale co tam, dla dobra Polski można wiele wycierpieć. Milo było, ale potem okazało się, ze to komunistka! Ale najważniejsze że została pozytywnie zlustrowana.

Niedziela

Grałem w karty z szefem klubu bezpartyjnych katolików, albo niekatolickich partyjnych. Nigdy się nie mogę w tym połapać. Wygrałem od niego dwa etaty wice wojewody (koledzy się ucieszą!), 5-minutowe "okienko" w TV przed "M jak miłość" czy jakoś tam, podróż z przewodniczącym jego klubu na wyspy Hula Gula i służbowa Hondę Accord, ale starą, bo ma juz pól roku i 10,000 na liczniku. Będzie dla szwagra, bo pieni się, ze ma posła w rodzinie i nawet nie jest jeszcze ambasadorem. Tamtemu łyso było, wiec dałem mu potem wygrać w tym glosowaniu nad budżetem. Zabrano emerytom polowe szmalu i
podniesiono podatki do 25% Niezły interes zrobiłem ! Co może nie?

Cdn ...
 
bosman
że zgadnę... Samatabrona? :o
 
http://mojepulawy.eu
Poniedziałek

Łotr! Sukinsyn bez czci i sumienia! Ta Honda ma 35.000 na liczniku i popielniczkę pełną petów; a co gorsza prezydent odwołał wizytę w Gwadelupie, o czym wcześniej nie wiedziałem. Jakże pazerni i nieuczciwi bywają niektórzy nasi wybrańcy społeczeństwa.

Wtorek

Ciekawa inicjatywa. Zgłoszono projekt by tytuły senatora i posła przechodziły z ojca na syna. Oczywiście ślubnego. Hmmm, trzeba to przemyśleć. Jak by to ładnie nazwać, żeby ten motłoch się nie pienił... ? "proces płynnej sukcesji władzy"... nie, to jeszcze nie to. Ale poczekamy, poczekamy, nie ma co się spieszyć...

Środa

Zadzwoniłem na policje i dla żartu powiedziałem, ze w sejmowym kiblu jest bomba. Ile było radości i zamieszania! Ewakuowano Sejm ! A przy okazji wydało się, że G. nosi damskie majtki w kwiatki z czarną koronką i podwiązki. Tylko dlaczego na szyi?

Czwartek

Dziś zatrzymał mnie policjant, bo podobno przejechałem czerwone światła i przechodnia. Dobrze, ze mi zwrócili uwagę koledzy, bo wlókłbym tego gościa aż pod sam Sejm. Powiedziałem policjantowi, ze nie mam do niego urazy i raczej go nie wywalą z roboty. Czasem trzeba zdobyć się na jakiś wielkopański gest.

Piątek

Boże jak nudno! Graliśmy w kółko i krzyżyk, w statki, a później w chowanego i berka. Potem niestety włączono kamery i trzeba było siedzieć w ławach i udawać, ze się słucha. A gość na ambonie, pardon, mównicy, udawał, ze wie o czym mówi.

Sobota

Ciężki kac.

Niedziela

Klin klinem!

Niedziela

O Jezu?! Cały tydzień piłem?!

Poniedziałek

Przypomniało się nam, ze strajkujemy. Postanowiliśmy nasze postulaty złożyć prymasowi albo prezydentowi. Niestety prymas akurat wyjechał do Rzymu. Na szczęście prezydent właśnie wrócił z Paryża, wiec daliśmy mu nasze żądania. Romek umie pisać, więc wykaligrafował je na kawałku papieru. Lech podziękował i
zawinął sobie w niego kanapkę. Ale powiedział, ze mu Jarek poczyta, bo umie, a nawet lubi.

Wtorek

O kurcze! Przeczytał! Powiedział, ze się w pełni z nami zgadza, przyłącza do naszego strajku i staje na jego czele. Chce tylko żebyśmy ustawili mu jakąś skrzynkę na której sobie stanie.

Środa

Czasowo zawiesiłem strajk, bo mi wątroba strasznie łupie. Do cholery z taką głodówka! Ileż można "przyjmować tylko płyny". Jak tu pić bez zagrychy?!

Czwartek

Wstaliśmy wszyscy w złym humorze. Te gnoje cala noc wyły pod hotelem. - Precz z komuną!, Balcerowicz musi odejść! Wolność dla muminków !- Demokracja im się nie podoba! We łbach się im przewraca z tego dobrobytu jaki im zafundowaliśmy. Do prezentów trzeba dorosnąć. Ale my im pokażemy! Zebraliśmy się, i raz - dwa - zgłosiliśmy wotum nieufności wobec społeczeństwa, rozwiązaliśmy je i wybraliśmy sobie nowe. Mamy nową koalicję.:o

Teraz można żyć! No i spokojnie zająć sie obowiązkami Wink
 
Świetnie i z tzw jajem napisany ten pamiętnikSmileBRAWO!!! Czekam na kontynuację i pozdrawiamB)
 
Przejdź do forum: