Spotkanie z dyrektor personalną Ewą Boguszewską
Dzisiaj, 8 lipca 2016 r., przedstawiciele organizacji związkowych ZAP spotkali się z dyrektor personalną Ewą Boguszewską, która z poziomu Warszawy nadzoruje pracę biur personalnych w Grupie Azoty, co – jak wiadomo – nie wszystkim się podoba.
Spotkanie odbyło się pod hasłem:„Za zbydlęcenie obyczajów w ZAP odpowiadają kolejne zarządy”.
Pani dyrektor próbowała przenieść odpowiedzialność w tym obszarze na pracowników, jednak nie zgodziliśmy się z taką oceną sytuacji. Krok po kroku wskazaliśmy proces prowadzący – naszym zdaniem – do zbydlęcenia obyczajów, począwszy od 2012 r., czyli od tzw. konsolidacji. Nie mamy wątpliwości, że mamy do czynienia z przeniesieniem do ZAP tzw. tarnowskich obyczajów.
Dyrektor Ewa Boguszewska wyjaśniła, że zbieżność adresów kancelarii prawnej wynajmowanej przez ZAP do pozywania pracowników z adresem kancelarii adwokata reprezentującego Włodzimierza Karpińskiego jest przypadkowa. Nie odpowiedziała natomiast na pytanie dotyczące pozamerytorycznych zatrudnień i awansów osób noszących nazwisko wspólnika adwokata Włodzimierza Karpińskiego, pochodzącego z Puław.
W sprawie zmian organizacyjnych poinformowała, że zostały one już wprowadzone w Tarnowie, natomiast w ZAP procedura ich wdrażania jeszcze się nie rozpoczęła.
Odnosząc się do kwestii wynagrodzeń, pani dyrektor powtórzyła za prezesem, że podwyżki mają zostać wprowadzone od września.
W sprawie nękania organizacji związkowych, a konkretnie zwalniania działaczy związkowych, pani dyrektor próbowała przekierować rozmowę na działania, które – jej zdaniem – mogłyby mieć wpływ na zlecenia kierowane do zewnętrznych kancelarii prawnych. Przewodniczący ZZPRC przerwał jednak tę wypowiedź, stwierdzając, że takich negocjacji prowadzić nie będziemy. Jeżeli chcą zwalniać związkowców, to niech biorą za to pełną odpowiedzialność.
Kolejne spotkanie zostało ustalone na pierwszy czwartek sierpnia. |